Młodzi gniewni

Autor:
Klaudia Krause

Podczas, gdy większość żeglarzy definitywnie zakończyła sezon, tych dwóch młodych zawodników kiteboardingu pod okiem Tomka Janiaka schodzi na wodę w najzimniejsze dni. Poznajcie Kubę Jurkowskiego i Jaśka Koszowskiego. W Ślizgu! towarzyszyło im w treningu.

Na plaży żywego ducha, przenikające podmuchy wiatru i nieustępliwie zacinająca mżawka wciskają się pomiędzy kołnierz, atakując zimnem szyję. Choć termometr wskazuje 9 stopni Celsjusza to odczuwalna temperatura nawiązuje raczej do zimowej aury. Wilgotność powietrza charakterystyczna dla Trójmiasta powoduje wszystkim nam znany, mało przyjemny chłód. Dwóch chłopaków pochyla się nad linkami, trwają przygotowania do zejścia na wodę. Jest początek listopada. Wreszcie jeden z nich wchodzi do wody, latawiec skierowany do zenitu, wieje mocna „czwórka”. Zaczęło się! To niespełna 12-letni Jasiek, prawo-lewo, rozpętała się prawdziwa walka. Neptun tego dnia nie pokazuje swojego łagodnego oblicza, fale są wysokie, niemal przewyższają młodego zawodnika. Za nim wchodzi drugi, nim się obejrzeliśmy już jest w ślizgu. To starszy kolega Jaśka, Kuba. Zaczyna się trening.

Bałtyk hartuje

- Warunki mamy jakie mamy, są mocno niekomfortowe, ale z drugiej strony hartują - mówi Tomek Janiak, trener kadry kiteboardingu. Chłopcy są tak wchłonięci w kajta, że każdą wolną chwilę spędzają na wodzie. W momencie, w którym inne klasy żeglarskie szukają cieplejszych miejsc, tych dwóch zawodników zaciska zęby, trenując w zimnie, deszczu, a czasem nawet śniegu. Jest to naprawdę godne podziwu. Jeżeli nie stracą zapału, radości z uprawiania tego sportu oraz jak trener i rodzice czegoś nie zepsują, jestem przekonany, że kiedyś jeszcze o nich usłyszymy. Uważam, że jest to postawa, którą powinno się upubliczniać jako wzór do naśladowania dla innych, szczególnie w dzisiejszych trudnych czasach. Jasiek i Kuba oprócz tego, że ostro z sobą rywalizują, na co dzień są przyjaciółmi i nawzajem się nakręcają. Mimo już sporych sukcesów jak na swój młody wiek, mają dużo pokory, to skromni chłopcy w 100% oddani pasji do kiteboardingu.

Jego podopieczni mają po 11 i 13 lat i co ciekawe, są najmłodszymi polskimi „team riderami”, Kuba w Nobile International, a Jasiek w RRD ABC Surf.

- Nawet, jeśli pogoda i warunki nie są zachęcające to pływam, bo to po prostu uwielbiam. Nie przeczę - to nic fajnego wskoczyć w zimną piankę, ale po chwili pływania jest mi całkiem ok. Pływam, bo chcę to robić coraz lepiej. Z doświadczenia wiem, że w trakcie zawodów nie zawsze jest idealnie, a ja będąc przygotowany na złe warunki mam więcej miejsca w głowie na taktykę. Poza tym u nas generalnie jest zimno, a gdzieś trenować trzeba – mówi Kuba.

Nastoletni pasjonaci

Jasiek w styczniu skończy 12 lat. Pierwszy kontakt z deską miał pięć lat temu, a w zawodach startuje od 9 roku życia. Jego przygoda z kajtem zaczęła się na Półwyspie Helskim. - W wakacje obserwowałem swojego tatę jak pływał na kajcie i już wtedy postanowiłem, że też chcę to robić. Na początku machałem małym latawcem, który zabierałem ze sobą wszędzie. Potem nauczyłem się ślizgać na skimboardzie, aż wreszcie z pomocą taty popłynąłem na prawdziwym kajcie i na prawdziwej desce – wspomina Jasiek. Oprócz kiteboardingu Jasiek pływa też na surfingu, jeździ na carverach, a zimą spędza czas na nartach, snowboardzie, a nawet snowkite. Jego marzeniem jest start w Igrzyskach Olimpijskich. A limity? - Według wielu osób są limity wiekowe i wagowe. Ja uważam, że limitów nie ma. Wystarczy dobrać odpowiedni sprzęt i mieć dobrego trenera. Mimo małej wagi, staram się dorównać dorosłym poprzez taktykę, a nie siłę i masę – tłumaczy młody Koszowski. Z Tomkiem Janiakiem w ramach Akademii Kite Surf trenuje już ponad dwa lata.

 

Kuba jest nieco starszy, rocznik 2004. Pierwszy latawiec treningowy dostał 4 lata temu, wtedy też zaczęła się jego przygoda z kajtem. Rok później pod choinką znalazł swój pierwszy profesjonalny latawiec, a teraz mija właśnie jego trzeci sezon pływania. Do kiteboardingu zainspirował go młodszy kolega Jasiek: - Pewnego dnia zobaczyłem Jaśka, dzisiaj mojego przyjaciela młodszego o 2 lata, pływającego na kajcie i już wiedziałem, czym się będę bawił. Poszedłem z nim na trening do Tomka i poszło z górki – podkreśla Kuba. Cel? - Mistrzostwa Świata w Chinach i możliwość pływania wśród najlepszych na świecie utwierdziło mnie w przekonaniu, że chcę to robić. Chcę pływać coraz lepiej i nie zgubić tej radości, którą czuję. Sukces przyjdzie sam. Jak radzi sobie mimo młodego wieku? – Czasami jest ciężko, bo ten sport wymaga wysiłku, zorganizowania, cierpliwości (z tym często trudno), ale z drugiej strony to właśnie z racji młodego wieku spotykam się z bardzo fajnymi reakcjami i wsparciem. Wiele osób postrzega ten sport jako bardzo niebezpieczny a łatwość z jaką mi przychodzi zabawa z latawcem często wzbudza dużo emocji, mama często ucieka, żeby nie patrzeć i mówi, że zabrałem jej 10 lat życia (śmiech) – podsumowuje Kuba. Co ciekawe, zimą zawodowo trenuje narciarstwo alpejskie i ma na swoim koncie starty w Młodzieżowym Pucharze Polski. 

 

Jasiek Koszowski:

 

- Mistrzostwa Świata w Kitesurfingu (IKA, WorldSailing) - Formula Kite

Weifang, Chiny /09.2016/ Formula Kite (foil)

10. miejsce w kat. Młodzik (U21)

 

- Finał Pucharu Polski TT Race - Summer Kite Festiwal Międzyzdroje /08.2017/

2. miejsce w kat. Open

3. miejsce w kat. Młodzik (U21) 

 

- Mistrzostwa Polski w Kitesurfingu Puck /12-15.08.2017/

 Formula Kite

3. miejsce w kat. Młodzik (U21)

5. miejsce w kat. Open

Freestyle

 

1. miejsce w kat. Junior (U14)

 

Jakub Jurkowski:

 

- Mistrzostwa Europy  TT Race 

Gizzeria /11-15.07.2017/ 
3. miejsce w kat. Junior (U14)

 

- Mistrzostwa Polski w Kitesurfingu Puck /12-15.08.2017/ 

Formula Kite

2. miejsce w kat. Młodzik (U21)

4. miejsce w kat.

Open  TT Race 

1. miejsce w kat. Junior

6. miejsce w kat. Open

 

- Puchar Polski w Kitesurfingu 

TT Race

Puck /12-15.08.2017/   1. miejsce w kat. Junior 

 

- CR:X Kite Class 

Jastarnia /19.08.2017/ 1. miejsce